wtorek, 3 grudnia 2013

Świt w środku nocy

Śpię.
W mój sen wdziera się dźwięk budzika. Delikatne plumkanie.
Z niechęcią, powoli otwieram oczy.
Kiedy się budzę mam widok na niebo.
Tym razem rozgwieżdżone. I sierp księżyca.

Zdaję sobie sprawę, że jest środek nocy a ja musiałam źle ustawić budzik. Układam się wygodniej. Zerkam na niebo. Jest naprawdę piękne. Mam przed sobą dwie godziny snu.

Sięgam po telefon aby przestawić plumkanie na właściwa godzinę.
Spoglądam na wyświetlacz. 4.10. Sprawdzam na innym zegarze. 4.10.
Budzik dzwonił o dobrej godzinie. Czas wstać do pracy.
Niedowierzanie. Wstaję do pracy. Zamiast wschodu słońca wita mnie rozgwieżdżone niebo. I księżyc.
Wstaję do pracy w środku nocy.

8 komentarzy:

  1. A ja w środku nocy buszuję właśnie w internecie, bo nie umiem spać:(
    Jest 1,35. Ty tak wcześnie do pracy wstajesz?

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
  2. no dobra czasem o 4.40, na przykład dziś :) Mam dość daleko. I mam ruchomy czas pracy. Mogę rozpocząć pracę między 6 a 8. Im wcześniej dojadę, tym wcześniej wyjdę ( 8 godzin muszę być w pracy ). Jak wstanę o 4 to o 5 mam pociąg i o 6.30 najpóźniej jestem w pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to bym chyba do pociągu szła z rękami wyciągniętymi do przodu, jak lunatyk:)

      zagubiona

      Usuń
  3. O, rany. 4.10 to faktycznie środek nocy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odkąd pamiętam zawsze się budzę o czwartej rano. Co prawda zasypiam dalej, ale... Pracę wcześniej zaczniesz to i skończysz wcześnie więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i reszta dnia wolna :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć, co tu tak cicho u Ciebie ostatnio?

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję za pamięć , jakaś niemoc twórcza i niewyspanie i natłok myśli które jakoś ciężko zebrać w sensowną wypowiedź :)

    OdpowiedzUsuń