środa, 24 czerwca 2015

Kapitan Worse

" Kapitan Worse " to niepozorna, mała książeczka autorstwa Alexandra L. Kiellanda.
Ten norweski pisarz, żyjący na przełomie XIX i XX wieku przedstawiany jest jako jeden z wielkiej czwórki norweskich klasyków. W swojej twórczości zajmował się głównie przejawami zła w życiu społecznym. Walczył z zakłamaniem, pruderią i fanatyzmem religijnym.
Książkę wyciągnęła z półki w bibliotece moja córka, znając moje zamiłowanie do marynistyki, Zobaczyła w tytule słowo " kapitan ", na okładce koło sterowe i marynistyczną grafikę, więc uznała, że to coś dla mnie, tym bardziej, że autorem jest Norweg więc książka pasowałaby też do wyzwania w jakim biorę udział już pięć miesięcy :)

http://rudymspojrzeniemnaswiat.blogspot.com/2014/11/czytamy-literature-skandynawska-i.html


Tematyki morskiej w tej noweli niewiele.
Jest za to doświadczony wilk morski, tytułowy kapitan Worse. Mężczyzna po sześćdziesiątce, wdowiec, w doskonalej kondycji, zaradny, pracowity. Jest właścicielem domu, rozlicznych interesów, współwłaścicielem firmy " Garman & Worse ". W jego sąsiedztwie mieszka młodziutka i piękna Sara. Kapitanowi nie śni się nawet, że mógłby ją zdobyć. Nie wie jednak, że jej matka ma wobec niego własny plan. Gdyby wiedział, nigdy nie poszedłby na zebranie sekty Haugian, które organizowała wdowa Torvestad, matka Sary.

" Kapitan Worse " to opowieść o tych co " wiedzą lepiej ". Na podstawie własnych doświadczeń, wierzeń, przekonań organizują życie wszystkim dookoła, bo wydaje im się, że posiedli receptę na uszczęśliwienie najbliższych, bliźnich i na zbawienie całego świata.
To opowieść o zaślepieniu religijnym.To też przestroga, aby zawsze być wiernemu samemu sobie i uważać jakie kompromisy się akceptuje.

Wilk morski Kapitan Worse, jego uczeń, nieśmiały Laudritz, piękna, mądra ale nie asertywna Sara, naturalna i żywiołowa Henrietta, charyzmatyczny i przystojny Hans. Czy poradzą sobie z niszczycielską siłą cudzych planów i z fanatyzmem ? 

Zapraszam do lektury.

2 komentarze:

  1. polecam :) nie jest to może wielka literatura, ale jest w tej książce coś złowieszczego, co płynie z ludzkiej natury...

    OdpowiedzUsuń